|
strona główna > Apel brytjskiego ministra spraw zagranicznych do Polaków
AktualnościApel brytjskiego ministra spraw zagranicznych do PolakówData dodania: 2009-05-11
Brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband powiedział, że liczy na udział polskich imigrantów w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE) - informuje PAP.
- Jako obywatele UE, Polacy powinni korzystać z wyborczego prawa mieszkając na terenie innego kraju. Partia Pracy będzie ich do tego zachęcać - podkreślił laburzystowski minister.
Miliband wskazał też, że polityczną stawką w obecnych wyborach do PE jest w Wielkiej Brytanii powstrzymanie antyeuropejskiej, antyimigracyjnej i skrajnie prawicowej Brytyjskiej Partii Narodowej (BNP). - Wyborcy z różnych krajów europejskich czasowo, lub stale mieszkający w Wielkiej Brytanii powinni złączyć siły i przeciwstawić się BNP - powiedział Miliband. Wcześniej, wypowiadając się na spotkaniu grupy LME (Labour Movement for Europe), szef brytyjskiego MSZ podkreślał, że "Polacy wnoszący w Wielkiej Brytanii wkład do gospodarki, życia społecznego i kulturalnego powinni być zaangażowani także politycznie". Głos imigrantów będzie się - zdaniem Milibanda - liczył w wyborach, ponieważ kampania wyborcza jest ostra. Laburzystowski poseł okręgu Ealing, Acton i Shepherds Bush, Andrew Slaughter zaznaczył w wypowiedzi dla PAP, że "Partia Pracy jest nie tylko proeuropejska, ale najbardziej internacjonalistyczna w swojej politycznej orientacji i dlatego otwarta na współpracę z różnymi narodowymi społecznościami". Slaughter obawia się, że przy niskiej frekwencji, jeśli wyborcy skorzystają z okazji, by zaprotestować przeciwko partii rządzącej bez głębszego zastanowienia się nad reperkusjami takiego kroku, skrajna prawica może odnieść sukces. Uważa on w związku z tym, że wszystkie partie głównego nurtu politycznego powinny zadeklarować, iż głosowanie na skrajną prawicę jest nie do przyjęcia. Z opublikowanego w niedzielę sondażu dla tygodnika "Mail on Sunday" wynika, że Partię Pracy popiera 23 proc. ankietowanych, mniej niż w latach 80., gdy jej notowania (za rządów konserwatywnej premier Margaret Thatcher) były szczególnie niskie. Popularności laburzystów zaszkodziła zła kondycja gospodarki, seria skandali i utarczki wewnętrzne. Opozycyjną Partię Konserwatywną popiera 27 proc. ankietowanych. Laburzyści utworzyli grupę Labour Friends of Poland (Laburzystowscy Przyjaciele Polski) z myślą o kontaktach z polskimi organizacjami społecznymi i dotarciu do polskich imigrantów. Na kontakty z polskimi imigrantami otworzyli się też liberalni demokraci, organizujący w poniedziałek mityng z udziałem przedstawicieli polskich organizacji.
|








.jpg)



































